Forum FORUM DRBACH.PL Strona G│ˇwna
FORUM DRBACH.PL
Centrum Terapii Bacha: dystrybutor Oryginalnych Esencji Kwiatowych Bacha, Kropli Pierwszej Pomocy i innych produkt??w Bacha
Odpowiedz do tematu
Dobros┬?awa Galewska
GoŠ

Odpowiedz z cytatem
"A przyjaciele?" dotyczy┬?o konkretnej osoby o konkretnej potrzebie wygadania si??. Ale skoro ju┬? - to nie jestem zwolenniczk┬? zatrucia przyjacio┬?om ┬?ycia w┬?asnymi k┬?opotami, powiedzenia znanego z literatury "po to si?? ma przyjaci??┬?" i tym podobnym. Po to si?? ma psychoterapeut??w. Jednak dobrze jest mie?? kogo┬? z kim mo┬?na czasem porozmawia?? o sobie, jasne.
Czy mi si?? wydaje, czy w zdaniu przez Pani┬? napisanym brzmi ┬?al? ┬?al, ┬?e nie ma przyjaci??┬??
Mo┬?e to zabrzmi do┬??? radykalnie ale to tylko od nas zale┬?y czy ich mamy. To jacy my jeste┬?my dla innych stwarza podstawy do tego jacy inni s┬? dla nas. I to nie od innych zale┬?┬? nasze choroby i samopoczucie. Mo┬?na by?? samemu i by?? szcz??┬?liwym, je┬?li z jakis powod??w taka jest potrzeba lub wyb??r. To jak patrzymy na to co wok??┬? nas si?? dzieje te┬? zale┬?y tylko od nas - inaczej: na to co si?? dzieje mo┬?emy nie mie?? wp┬?ywu, jednak na stosunek do tego mamy. Cho?? czasem wydaje si?? to niemo┬?liwe. I je┬?li nawet brzmi to nieprawdopodobnie i ... niewygodnie.
Polecam "W obronie szcz??┬?cia" Matthieu Ricarda.
Pozdrawiam
DG
graf
GoŠ

Odpowiedz z cytatem
Nie chce si?? wdawac w polemik??, ale nie do ko??ca si?? z Pani┬? zgadzam Smile Z autopsji wiem, ┬?e to jaka jestem do innych niekoniecznie ma odbicie w ich zachowaniu wobec mnie. Istnieje te┬? r??┬?nica mi??dzy byciem samym a samotnym, to drugie na pewno nikogo nie uszcz??┬?liwia. Niestety psychoterapeuta to taki "przyjaciel" kt??remu si?? p┬?aci m.in. za wygadanie. Dawniej tego nie by┬?o ... Sad
┬?alu nie mam, bo moimi przyjaci??┬?mi s┬? moi rodzice, ale rzeczywi┬?cie brakuje ZAUFANYCH znajomych Wink Za lekture dziekuje, z ch??ci┬? przeczytam:) r??wnie┬? pozdrawiam
Admin
Administrator forum

Do│▒czy│: 10 Lis 2005
Posty: 288
Odpowiedz z cytatem
graf napisa│:
Niestety psychoterapeuta to taki "przyjaciel" kt??remu si?? p┬?aci m.in. za wygadanie. Dawniej tego nie by┬?o ... Sad


A ja si?? nie do ko??ca z tym zgodz??. Smile Owszem, p┬?aci si?? terapeucie, ale za jego czas. To, jak on zostanie wykorzystany - ile po┬?wi??ci swojej uwagi, zrozumienia, empatii, itp. zale┬?y ju┬? indywidualnie od terapeuty i jego cech indywidualnych. Czemu "niestety". Psychoterapeuta to kto┬?, kto dzi??ki w┬?asnemu do┬?wiadczeniu i przygotowaniu merytorycznemu potrafi pom??c w profesjonalny spos??b, wie, jakich u┬?y?? interwencji, aby nie by┬?o to tylko wygadanie (jak Pan to okre┬?li┬?), ale w tw??rczy spos??b s┬?u┬?y┬?o rozwojowi, poszerzeniu wgl┬?du, zdobywaniu nowych do┬?wiadcze?? i umiej??tno┬?ci. Kiedy kto┬? z┬?amie nog??, idzie do chirurga, a jak trudno komu┬? zrozumie?? sk┬?d pochodzi i jak pokona?? smutek, l??k - do psychoterapeuty. Smile
Zobacz profil autoraWyÂlij prywatn▒ wiadomoŠWyÂlij email
Dobros┬?awa Galewska
GoŠ

Odpowiedz z cytatem
Witam.
Przyznam si??, ┬?e nie bardzo rozumiem zdanie "Dawniej tego nie by┬?o.." Czego? Pomocy za pieni┬?dze? Mo┬?e po prostu nie ka┬?dy mia┬? do niej dost??p, mo┬?e (i to zreszt┬? na pewno) mniejsza by┬?a ┬?wiadomo┬??? mo┬?liwo┬?ci skorzystania z takiej opcji? Ale naprawd?? ciekawa jestem co mia┬?a Pani na my┬?li.
Nie chodzi o polemik?? i o przekonanie kogo┬? do w┬?asnego zdania. Bo cokolwiek m??wimy wynika z naszego subiektywnego odczucia. Czasem po prostu mo┬?na komus podsun┬???/samemu skorzysta?? z innych - cz??sto nieu┬?wiadomionych - mo┬?liwo┬?ci rozumienia sytuacji.
Wielcy filozofowie, lub za takich uwa┬?ani, r??┬?ni┬? si?? w pogl┬?dach na wiele spraw - czasem skrajnie zupe┬?nie, a my wybieramy to co nam akurat pasuje by si?? podeprze?? czyim┬? autorytetem. M??wi?? oczywi┬?cie og??lnie. Wybieramy jednak to co ma NASZE zdanie podkre┬?li??, czy┬? nie?
Tak, bycie samemu mo┬?e zale┬?e?? od innych, kt??rzy z jaki┬? powod??w w jaki┬? sytuacjach nam nie towarzysz┬?. Ale samotno┬??? jest NASZYM tego odczuciem. Jaki wp┬?yw mog┬? miec na to inni? Albo si?? czujemy samotni albo nie... Oczywi┬?cie, ┬?e jak si?? tak czujemy to cierpimy i ┬?adne mniej lub bardziej g┬?adkie s┬?owa tego nie zmieni┬?. Ale rzecz, wydaje mi si??, w rozpoznaniu tego, zdaniu sobie sprawy.
Pisz┬?c, ┬?e jak my innym tak oni nam, nie mia┬?am na my┬?li, i┬? na ka┬?dy nasz u┬?miech ka┬?dy przychodzie?? odpowie u┬?miechem. Chodzi┬?o mi o og??ln┬? postaw?? jak┬? przejawiamy na zewn┬?trz, a kt??ra oddzia┬?owuje na innych, buduje zaufanie do nas (lub nie), itp. To tak w skr??cie.
serdecznie pozdrawiam
DG
graf
GoŠ

Odpowiedz z cytatem
dawniej np. 50 lat temu Smile ludzie byli bardziej otwarci, rozmawiali ze sob┬? przekraczali pewien pr??g, wymianiali si?? myslami itd. teraz z dnia na dzie?? staj┬? si?? zamkni??ci, kryj┬? wszystko w sobie, pozamykali si?? w domach i nie uzewn??trzniaj┬? swoich ucz??, problemy dusz┬? w sobie dlatego musz┬? si?? "wygada??" Smile ida do psychotertapeuty to zjawisko coraz bardziej zauwa┬?alne jest m.in. w USA , m??wie tu o "l┬?ejszych przypadkach "

ja nie pisz?? ┬?e to jest z┬?e tzn. pomoc psychologa , tylko stwierdzam fakt , a wyraz niestety u┬?y┬?am bezsensownie Smile

po pewnych przemysleniach zgadadzm si?? z tym ┬?e samotno┬??? to jest nasze odczucie i teoretycznie druga osoba nie ma na to wp┬?ywu ale jej zachowanie tak Smile

pozdrawiam
Admin
Administrator forum

Do│▒czy│: 10 Lis 2005
Posty: 288
Odpowiedz z cytatem
graf napisa│:
dawniej np. 50 lat temu Smile ludzie byli bardziej otwarci, rozmawiali ze sob┬? przekraczali pewien pr??g, wymianiali si?? myslami itd. teraz z dnia na dzie?? staj┬? si?? zamkni??ci, kryj┬? wszystko w sobie, pozamykali si?? w domach i nie uzewn??trzniaj┬? swoich ucz??, problemy dusz┬? w sobie


To bardzo ciekawa obserwacja. Nie mog?? tego jednak stwierdzi?? osobi┬?cie, gdy┬? nie by┬?o mnie wtedy na ┬?wiecie, a nie mam te┬? mo┬?liwo┬?ci zapyta?? moich dziadk??w. Jednak kiedy si?? tak nad tym zastanawiam, to mam w┬?tpliwo┬?ci odno┬?nie tego, czy te r??┬?nice s┬? a┬? tak wielkie. By?? mo┬?e, w rejonach mniej zindustrializowanych ┬?ycie p┬?ynie wolniej. By?? mo┬?e, ludzie maj┬? wi??cej czasu na spotkania i dzielenie si?? przemy┬?leniami, gdzie nie konkuruj┬? one z telewizj┬?, radiem, kinem. Z drugiej strony, w czasie ostatniej wycieczki po g??rach obserwowa┬?em przez chwil?? ludzi, mieszkaj┬?cych w ma┬?ych domkach na odludziu - wstawali rano, zajmowali si?? pracami w gospodarstwie. W wolnej chwili pili alkohol siedz┬?c na ┬?awce w towarzystwie s┬?siad??w. Pomy┬?la┬?em sobie, ┬?e ┬?yj┬?c tam, gdzie nie odczuwa si?? tak silnie wp┬?ywu cywilizacji i "wy┬?cigu szczur??w", gdzie ┬?ycie p┬?ynie du┬?o wolniej i bod┬?c??w znacznie mniej... wielu albo zacznie po prostu pi?? i koncentrowa?? si?? na przyziemnych potrzebach, albo eksplorowa?? w tym swoistym odosobnieniu obszary w┬?asnej duchowo┬?ci. Czy ich komunikacja i spos??b budowania wi??zi tak bardzo si?? r??┬?ni si?? od tych, kt??rzy zostali z┬?apani w sid┬?a zachodniej kultury? Nie wiem. Wydaje mi si??, ┬?e to opr??cz ducha czas??w, chodzi wci┬?┬? o r??┬?nice indywidualne i schematy, kt??rych uczymy si?? od tych, z kt??rymi budowali┬?my wi??┬? emocjonaln┬? - rodzice, dziadkowie i inne znacz┬?ce osoby.
Tyle wieczornych rozmy┬?la?? na dzi┬?. Po┬?owa mojego m??zgu zdaje si?? by?? ju┬? w obj??ciach Morfeusza. Smile
Zobacz profil autoraWyÂlij prywatn▒ wiadomoŠWyÂlij email
Dobros┬?awa Galewska
GoŠ

Odpowiedz z cytatem
po pewnych przemysleniach zgadadzm si?? z tym ┬?e samotno┬??? to jest nasze odczucie i teoretycznie druga osoba nie ma na to wp┬?ywu ale jej zachowanie tak

Witam i niestety znowu czego┬? nierozumiem - osoba nie, a jej zachawanie tak? A je┬?li tak, to dlaczego?
My┬?l?? , ┬?e to jeszcze inaczej - ludzie ┬?yli, mieszkali w innych warunkach i one, nomen omen, warunkowa┬?y pewne zachowania. Mieszkaj┬?c w wielopokoleniowych rodzinach, bez dost??pu do tzw zdobyczy cywilizacji i wszystkiego co si?? z tym wi┬?┬?e, byli niejaka "skazani" na swoja wzajemn┬? obecno┬???. Jak si?? lubili to rozmawiali. Byli bli┬?ej siebie, fakt. Ale czy byli przez to szcz??┬?liwsi? Mamy sk┬?onno┬?ci do takiej sentymentalnej opinii. (To ┬?e maj┬? j┬? ludzie starsi, kt??rzy nie odnajduj┬? si?? w obecnej rzeczywisto┬?ci, to jeszcze inna sprawa). Jasne, ┬?e jest teraz trudniej w sensie fizycznym o bliskie kontakty, cho??by ze wzgl??du na czas, kt??ry po┬?wi??camy pracy i innym sprawom. Nie ma czasu na to wygadanie, na rozmow?? o uczuciach i dlatego tym wa┬?niejsze wydaje si?? by by?? ┬?wiadomym od czego tak naprawde zale┬?y nasze samopoczucie i szcz??┬?cie. Jak d┬?ugo bedziemy je uzale┬?niali od innych tak d┬?ugo b??dziemy mieli k┬?opoty, bo nigdy nie b??dzie tak, by┬?my uzyskali ca┬?kowit┬? pewno┬??? czyjego┬? oddania, blisko┬?ci, uczu?? itd. Paradoksalnie jest to okazja by m??c si?? nad sob┬? zastanowi??. Ale ma Pani racj??, ┬?e wygadanie si?? jest potrzebne czasem. Daje czasem mo┬?liwo┬??? spojrzenia na spraw?? ponownie, czasem przez wypowiedzenie dociera do nas inne znaczenie sprawy, czasem g┬?o┬?ne wyra┬?enie czego┬? zdejmuje troch?? wa┬?no┬?ci ze sprawy. I pewnie dobrze by by┬?o ┬?eby s┬?uchaczem by┬? kto┬?, kto nas zna, komu mo┬?emy wszystko powiedzie??, a komu nie musimy opowiada?? dla zobrazowania sytuacji ca┬?ego ┬?ycia z dzieci??stwem w┬?┬?cznie.
pozdrawiam
DG
wiosna68


Do│▒czy│: 21 Maj 2006
Posty: 21
Odpowiedz z cytatem
Graf:mo┬?e wielu si?? zamyka, a mo┬?e te┬? i wielu czasem si?? otwiera...tylko trzeba u┬?y?? w┬?a┬?ciwego klucza Very Happy
S┬?dz??, ┬?e jak czujesz si?? mocniejszy w sobie, to cz??sto tyle nie gadasz, tylko wi??cej dzia┬?asz i energia ┬?ywiej kr┬?┬?y. Warto wi??c znajdowa?? sposoby umacniania siebie.
„A przyjaciele?” Dobrze jest sta?? si?? „dobrym przyjacielem”, pewnie po tym przyjd┬? do nas ..i oni Very Happy ...
pozdr??wka*Wiosna
Zobacz profil autoraWyÂlij prywatn▒ wiadomoŠ
agata zaj┬?c
GoŠ

Odpowiedz z cytatem
Hejka ja na depresje choruje d┬?ugo.Ale mam do tego l??ki i boje si?? wielu nowych sytuacji i nowych ludzi .Jestem nowym u┬?tkownikiem tego forum i mam dobre nadzieje ┬?e na wzajem b??dziemy si?? wspierA??.Zacze┬?am stosowa?? od niedawna METODE DRBACH S┬? JU┬? REZULTATY LEPIEJ SYPIAM POZDRAWIAM I NIE UMIEM DOBRZE PIA?? NA TEMAT SWOICH DO┬?WIDCZE?? JEST MI CI??ZKO ALE PROSZE O ODPOWIEDZ W TYM TEMACIE I JAK SOBIE RADZICIE POZDRAWIAM AZ[/list]
Depresja
Nie mo┐esz pisaŠ nowych tematˇw
Nie mo┐esz odpowiadaŠ w tematach
Nie mo┐esz zmieniaŠ swoich postˇw
Nie mo┐esz usuwaŠ swoich postˇw
Nie mo┐esz g│osowaŠ w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 2 z 2  

  
  
 Odpowiedz do tematu