facebook

twitter

youtube

pab

wydarzenia_ok

promocje_ok

bestselery_ok

SPOKOJNIE, TO TYLKO PANIKA!

Problemy lękowe są bardzo powszechne w naszym społeczeństwie i występują pod wieloma postaciami. Są wyjątkowo przykre, ponieważ w znacznym stopniu dezorganizują życie osobiste i zawodowe. Co możesz zrobić, kiedy od czasu do czasu, nieoczekiwanie, stajesz twarzą w twarz z demonem lęku?

Wiele osób odwiedzających gabinety lekarskie i psychoterapii opowiada o sytuacjach, w których doświadczają lęku. Jego nasilenie bywa różne - od nieznacznego poczucia napięcia, podenerwowania, do przerażenia, ostrych ataków paniki. Na ogół, ludzie posiadają zróżnicowane rozumienie przyczyn tych objawów i ich uwarunkowań. Są tacy, którzy pozostają ich całkowicie nieświadomi i w konsekwencji czują się bezsilni. Mogą zamykać się w domu, aby unikać sytuacji, w których lęk się wcześniej pojawił.

Pani Ania ma 42 lata. Od wielu miesięcy nie wychodzi sama z domu i unika skupisk ludzi, od kiedy w jednym z hipermarketów doświadczyła ataku paniki. W czasie robienia z synem zakupów, na chwilę straciła go z pola widzenia. Zrobiło jej się wtedy duszno i gorąco. Poczuła drżenie przeszywające całe ciało. Miała wrażenie, że uginają jej się kolana. Bała się, że straci przytomność i nikt jej nie pomoże. Wyobrażała sobie siebie leżącą na posadzce sklepu, otoczoną przez tłum gapiów. Jedyną dobrą rzeczą, która pomogła jej opanować się do chwili nadejścia syna była rozmowa przez telefon komórkowy. Pani Ania nosi go zawsze w kieszeni płaszcza i kiedy czuje narastający lęk, dzwoni do swojego męża, matki albo terapeuty.

Pan Marek jest osobą sumienną i pracowitą. Prowadzi własne przedsiębiorstwo, w którym zatrudnia kilkadziesiąt ludzi. Zawsze znany był ze swojej zaradności i odpowiedzialności. Nikt nie wie, że od kilku tygodni doświadcza lęku, pojawiającego się tuż po przebudzeniu, który narasta w chwili wychodzenia do pracy. Objaw staje się czasem na tyle silny, że Pan Marek pozostaje w domu, a pracowników informuje telefonicznie, że ma silną migrenę lub zatrucie żołądkowe. Po mieście, jeździ tylko własnym samochodem, dobrze poznanymi ulicami, unikając korków. Czuje się spokojniej, kiedy pokonuje trasę etapami. "Zaliczam poszczególne bazy", mówi, "dom - apteka - stacja benzynowa - piekarnia rodziców - praca i odwrotnie". Pan Marek boi się, że znów doświadczy ataków paniki znanych mu sprzed lat, kiedy przez kilka miesięcy nie mógł wyjść poza teren swojej posesji, gdyż w przeciwnym razie pojawiała się palpitacja serca, drgawki, zimny pot, uczucie dławienia w gardle i poczucie oderwania od rzeczywistości. Opisuje ten stan: "To tak, jakbym się naćpał, chociaż nie stosuję żadnych używek. Mam wrażenie, że słyszę wszystko z oddali i mam uczucie odrealnienia. To bardzo niemiły stan, bo mam wrażenie, że zaraz umrę. Boję się tego przeraźliwie."

Osoby w obydwu przykładach zmagają się z tzw. lękiem napadowym (lub potocznie, napadem paniki). Panika jest klasyfikowana przez lekarzy jako osobna jednostka chorobowa, ale może też towarzyszyć innym, np. agorafobii. Agorafobia to taki stan, w którym osoba boi się i najczęściej unika sytuacji, takich jak: przebywanie w zatłoczonych miejscach (np. w kinie, autobusie, kościele, sklepie) lub na moście. Ludzie ci boją się podróżować samotnie i przebywać z dala od domu. Ogólnie mówiąc, są to sytuacje, z których wydostanie się lub uzyskanie pomocy może być trudne lub krępujące, a szczególnie, jeśli pojawiłby się atak paniki. W czasie zagrożenia ludzie ci reagują drżeniem, dygotaniem, poceniem się, mają poczucie bicia lub ciężaru serca i suchość w jamie ustnej. Doświadczają również trudności w oddychaniu, ból lub dyskomfort w klatce piersiowej, nudności lub nieprzyjemne doznania brzuszne. Często pojawia się strach przed śmiercią.

Jak poradzić sobie z lekiem
Zasadniczo, podstawową formą leczenia problemów lękowych jest psychoterapia. W praktyce, jest ona często wspomagana farmakoterapią. Najczęściej wykorzystuje się leki uspakajające, przeciwlękowe (tzw. anksjolityki), które posiadają dodatkowo działanie nasenne i obniżające napięcie mięśni. Przykładem takich leków jest lorazepam, diazepam lub alprazolam. Środki te działają szybko i dobrze redukują lęk. Niestety, przy dłuższym stosowaniu ich działanie słabnie i powodują trudne do pokonania uzależnienia. W leczeniu zaburzeń lękowych stosuje się też czasem leki przeciwdepresyjne, np. fluoksetyna lub neuroleptyki, np. promazyna. Na ich działanie trzeba czekać niestety dłużej. Ujemną stroną stosowania środków farmakologicznych jest fakt, że mogą powodować objawy uboczne (suchość w ustach, niepokój ruchowy, senność, bóle głowy).

Powrót do natury
Wielu ludzi decyduje się również na wykorzystanie naturalnych metod, jak metoda dr. Bacha. W przypadku ataków paniki, doraźnie podaje się Rescue Remedy (tzw. krople pierwszej pomocy). To gotowa mieszanka pięciu ekstraktów redukujących napięcie. Specyfik ten wykorzystywany jest również w innych sytuacjach stresowych, tj. egzamin, wizyta u dentysty, rozmowa kwalifikacyjna, itp. Jeżeli dodatkowo rozmyślasz objawach, warto dołączyć ekstrakt z Kasztanowca białego lub zastosować Rescue Noc - preparat, który stanowi połączenie Rescue i Kasztanowca białego. Ludziom borykającym się z lękami zaleca się również stosowanie innych ekstraktów dr. Bacha. Nieśmiałym i bojaźliwym warto podawać Kroplik (Mimulus). Osika (Aspen) pomaga w przypadku irracjonalnych lęków i poczucia zagrożenia bez ewidentnej przyczyny. Dla nadopiekuńczych i drżących o zdrowie oraz bezpieczeństwo bliskich zalecany jest ekstrakt z Kasztanowca czerwonego (Red chestnut), a w przypadku braku pewności siebie i wiary w swoje umiejętności, kompetencje - Modrzew (Larch). Warto też pamiętać o remedium z kwiatu Cykorii (Chicory), który dodaje panikarzom więcej samodzielności - łatwiej mogą wtedy wyjść z domu, bez asysty kogoś bliskiego. Aby określić rodzaj swoich lęków i wybrać właściwy ekstrakt dla siebie, warto skorzystać z pomocy specjalisty metody. Możesz w tym celu skorzystać z oferty naszej telePoradni.